-Kolejna typowa robota-ta myśl cały czas przewija się przez głowę Dana.
-To już siódme zabójstwo w tym miesiącu.To dwukrotność mojego typowego zarobku.
Ale Dan coś przeczuwał.Coś niespodziewanego.
2 godziny później.Planeta Auxan.
-Dobra.To chyba to mieszkanie.Stał w ulewie na dachu małego wieżowca.Celował z karabinu snajperskiego w okno jego mieszkania.
I nagle się pojawił.
-Co do ... To niemożliwe.To jakaś iluzja.
W oknie był on sam.
CDN.
PS.Jeśli ktoś to czyta to niech pisze komentarze.Tak dla mojej pewności
Nazwa-bezbłędna :D
OdpowiedzUsuńMogłeś zrobić trochę dłuższy ten prolog, ale ciekawe
THX
OdpowiedzUsuń