-Niby skąd. Heh-ale robota to robota.
Nagle ofiara pobladła.
-Nie...Chyba nie strzelisz bezbronnej osobie w twarz!
-No i w tym się różnimy.-powiedział Dan po czym oddał strzał.
Godzina później
Statek Skybird
-Co to miało być? Że ja klonem?-myśli Dan wracając po zapłatę.Jego statek przelatywał właśnie koło obszaru dotkniętego wieloma anomaliami.
I nagle rozległ się huk. Dan zobaczył, że przed statkiem znajduje się jedna z anomalii.Nie mógł już nic zrobić i wleciał w nią. Po przeleceniu przez nią statek był uszkodzony. Wylądował na najbliższej planecie.
Nieoznakowana planeta
Dan wyszedł ze statku poprosić ludzi o pomoc, lecz nikogo nie było. Nagle zauważył, że w budynku przypominającym koloseum jest straszna wrzawa. Jak łatwo się domyślić poszedł tam.Wszedł do budynku.
-Wtf.Co to za planeta?-pomyślał Dan.
W centrum budynku 2 osoby walczyły na śmierć i życie. Dan odwrócił się i wyszedł.Nagle poczuł uderzenie w głowę i upadł bezwładny na ziemi.
-Dalej. Bierzemy go-mówili tajemniczy ludzie.
CDN.
P.S.Liczę na krytykę.
Okej, parę słów KONSTRUKTYWNEJ krytyki:
OdpowiedzUsuń-pisze się PS.;
-po znakach interpunkcyjnych spacja;
-rób dłuższe posty.
A tak ogólnie to fajnie.